Pewien brunet szedł właśnie w stronę często odwiedzającego przez
siebie klubu. Była godzina 1, może 2 w nocy. Pewnie każdy z was
zastanowi się jaki on ma cel w tymże idzie na imprezę o tej godzinie?
Wcale nie idzie się uchlać, używek też nie szuka. Więc co taka osoba
może robić w takiego rodzaju miejscach?
Rozglądał się po klubie szukając dobrze znanej mu twarzy, twarzy jego przyjaciółki,kumpeli nawet osoby
którą pokochał.Pokochał jak siostrę i pokochał jako dziewczynę. Znał ją
już od pierwszego roku życia. Kiedy on miał dwa lata pojawiły się dwie
ważne w jego życiu osoby. Ona.Dziewczynka o brązowych, kręconych
włosach. Mieszkająca obok niego. I jeszcze on. Długo wyczekiwany przez
niego brat. Brat którego miał stracić. Ale wróćmy do tematu. Zobaczył
ją. Brązowooka dziewczyna siedziała właśnie przy barze.Właściwie to
leżała na nim. Była kompletnie pijana. Kierował się w jej stronę.Wziął
ją na ręce i najzwyczajniej w świecie niósł w stronę domu, który na
szczęście był niedaleko. Położył ją na łóżku w swoim pokoju, wcześniej
ściągając jej piętnasto-centymetrowe buty. Usiadł obok niej, w jego
oczach był yłzy. Łzy które nie wyrażały aż takiego cierpienia samego
chłopaka jak cierpienie brunetki będącej obok niego.
–Coś
ty z sobą zrobiła?- zapytał ledwo słyszal nietą dziewczynkę, która
kiedyś była zawsze uśmiechnięta. Która obiecywała że nigdy nie będzie
palić. Lecz co takiego się stało że jest taka jaka jest? A nie taka jak
być powinna? Otóż taką zmianę zażyczył sobie Bóg, zabierając jej kawałek
po kawałku podstawy jej życia. Gdy w wieku 13 lat nastolatce umarła
mama, jej ojciec popadł w nałóg. Jak wiadomo alkohol niszczy człowieka,
więc to samo stało się z wiecznie pijanym ojcem. Który mimo tego że
często ją bił,:.był wsparciem w jej życiu… Pewnego dnia wracając pijany z
baru, zataczając się od fosy do fosy, wpadł pod nadjeżdżający samochód.
Zginął na miejscu. Zaledwie trzy miesiące temu dziewczyna miała ojca. A
teraz? Teraz z wyjątkiem jego niema nic. Dwa miesiące spędziła w domu
dziecka. Następnie zaadoptowała ją jej ciocia. Jak widać wiele się w jej
życiu zmieniło. Na szczęście ma przy sobieprzyjaciół, którzy starają
się by znowu wróciła ta dawna, stara Demi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz