wtorek, 4 września 2012

Prolog


Pewien brunet szedł właśnie w stronę często odwiedzającego  przez siebie klubu. Była godzina 1, może 2 w nocy. Pewnie każdy z was zastanowi się jaki on ma cel w tymże idzie na imprezę o tej godzinie? Wcale nie idzie się uchlać, używek też nie szuka. Więc co taka osoba może robić w takiego rodzaju miejscach?
 Rozglądał się po klubie szukając dobrze znanej mu twarzy, twarzy jego przyjaciółki,kumpeli nawet  osoby którą pokochał.Pokochał jak siostrę i pokochał jako dziewczynę. Znał ją już od pierwszego roku życia. Kiedy on miał dwa lata pojawiły się dwie ważne w jego życiu osoby. Ona.Dziewczynka o brązowych, kręconych włosach. Mieszkająca obok niego. I jeszcze on. Długo wyczekiwany przez niego brat. Brat którego miał stracić. Ale wróćmy do tematu. Zobaczył ją. Brązowooka dziewczyna siedziała właśnie przy barze.Właściwie to leżała na nim. Była kompletnie pijana. Kierował się w jej stronę.Wziął ją na ręce i najzwyczajniej w świecie niósł w stronę domu, który na szczęście był niedaleko. Położył ją na łóżku w swoim pokoju, wcześniej ściągając jej piętnasto-centymetrowe buty. Usiadł obok niej, w jego oczach był yłzy. Łzy które nie wyrażały aż takiego cierpienia samego chłopaka jak cierpienie brunetki będącej obok niego.
 –Coś ty z sobą zrobiła?- zapytał ledwo słyszal nietą dziewczynkę, która kiedyś była zawsze uśmiechnięta. Która obiecywała że nigdy nie będzie palić. Lecz co takiego się stało że jest taka jaka jest? A nie taka jak być powinna? Otóż taką zmianę zażyczył sobie Bóg, zabierając jej kawałek po kawałku podstawy jej życia. Gdy w wieku 13 lat nastolatce umarła mama, jej ojciec popadł w nałóg. Jak wiadomo alkohol niszczy człowieka, więc to samo stało się z wiecznie pijanym ojcem. Który mimo tego że często ją bił,:.był wsparciem w jej życiu… Pewnego dnia wracając pijany z baru, zataczając się od fosy do fosy, wpadł pod nadjeżdżający samochód. Zginął na miejscu. Zaledwie trzy miesiące temu dziewczyna miała ojca. A teraz? Teraz z wyjątkiem jego niema nic. Dwa miesiące spędziła w domu dziecka. Następnie zaadoptowała ją jej ciocia. Jak widać wiele się w jej życiu zmieniło. Na szczęście ma przy sobieprzyjaciół, którzy starają się by znowu wróciła ta dawna, stara Demi.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz